Uptime vs. TIA-942: „Certyfikacja Uptime jest prosta, podczas gdy ANSI/TIA-942 – trudna” / „Uptime certification is easy, ANSI/TIA-942 certification is difficult” – Edward van Leent

Oryginalna treść artykułu tutaj / Original article here.

Pierwszy artykuł: Uptime vs TIA-942: historia w skrócie

Drugi artykuł: Uptime vs TIA-942: standard czy wytyczna?

Trzeci artykuł:  Uptime vs TIA-942: Co mieści się w zakresie?

Czwarty artykuł: Uptime vs. TIA-942: Rezultaty, lista kontrolna czy może obydwa podejścia?

 

Opierając się na moim poprzednim artykule, przyjrzyjmy się teraz bliżej stwierdzeniu, które wykorzystują konsultanci faworyzujący Uptime w kontaktach z operatorami/właścicielami centrów danych, próbując przekonać ich do certyfikacji Uptime zamiast ANSI/TIA-942.

Słysząc coś takiego, pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy, to powiedzenie, które zawsze powtarzał mój stary ojciec: „Jeśli coś jest zbyt łatwe do osiągnięcia, nie jest tego warte”. To powiedziawszy, nie sądzę, żeby certyfikacja Uptime była aż tak prosta. Dlaczego więc słyszy się takie stwierdzenia? Głównym powodem jest oczywiście interes handlowy, mający na celu zniechęcenie  operatorów/właścicieli centrów danych od certyfikacji  ANSI/TIA-942. Jakie są ich argumenty i czy są prawdziwe? Często przytaczane powody są następujące:

  1. UTI:TST obejmuje tylko systemy elektryczne i mechaniczne (chłodzenie), natomiast standard ANSI/TIA-942 jest zbyt skomplikowany, ponieważ obejmuje wszystko łącznie z telekomunikacją, bezpieczeństwem fizycznym, itp.
  2. ANSI/TIA-942 ma charakter normatywny i wiele surowych wymagań, które są trudne do wdrożenia
  3. Jeśli nie spełnisz chociaż jednego wymagania stawianego przez ANSI/TIA-942, nie otrzymasz certyfikacji.

Spójrzmy teraz na każdy z tych punktów, aby zobaczyć, jaka jest prawda;

 

Argument 1: UTI:TST obejmuje tylko elektrykę i mechanikę;

W tym przypadku musimy sprawdzić dwie rzeczy:

  1. Zakres audytu, w tym przypadku elektryczny i mechaniczny
  2. Trudność w spełnieniu kryteriów dla określonego zakresu

Jeśli chodzi o zakres, prawdą jest, że im mniejszy, tym mniej rzeczy będzie podlegało ocenie, a co za tym idzie, istnieje potencjalnie mniejsze ryzyko odkrycia czegoś. Ale dla mnie brzmi to tak, jakby ktoś powiedział, że ma bezpieczny samochód, ponieważ pasy bezpieczeństwa mają certyfikat, ale nie spojrzał na opony, strukturę samochodu oraz inne czynniki, które mają wpływ na ogólne bezpieczeństwo. Podobnie jest w centrach danych, gdzie możesz zrobić przegląd systemów elektrycznych i mechanicznych, takich jak UTI:TST, ale jeśli nie przejrzysz sieci, bezpieczeństwa fizycznego i innych czynników, nadal istnieje duże ryzyko z ogólnej perspektywy wiarygodności danych. Więc czy jako kierownik prowadzący firmę lub komercyjne centrum danych albo jako użytkownik takiego centrum, byłbyś zadowolony, gdybyś dowiedział się, że certyfikacja nie obejmuje wszystkich aspektów, które potencjalnie zwiększają ryzyko? Szerszy zakres, taki jak w ANSI / TIA-942, daje pewność, że wszystkie potencjalne zagrożenia fizyczne zostaną ocenione.

W przypadku trudności spełnienia kryteriów danego zakresu, certyfikacja UTI zdecydowanie nie jest łatwiejsza od ANSI/TIA-942. Tak naprawdę, niektóre wymagania UTI uważane są za trudniejsze; przykładem może być wymaganie głównych generatorów, podczas gdy ANSI/TIA-942 dopuszcza generatory zapasowe. Inny przykład, standard UTI jest bardziej rygorystyczny, jeśli chodzi o warunki otoczenia, ponieważ najbardziej ekstremalny warunek brany jest z 20-letniej historii. Tylko te dwa warunki sprawiają, że wielu inżynierów (oraz właścicieli) jest zaskoczonych, ponieważ w znacznym stopniu przyczyniają się one do kosztów. Wiele osób zastanawia się, po co iść aż tak daleko i generować koszty. Pod tym względem ANSI/TIA-942 jest bardziej praktyczny, jednak pozwala na pójście dalej, jeśli chcesz oraz ponosi tego koszty. To daje możliwość wyboru między dobrze wyważonym ryzykiem, a modelem inwestycyjnym.

 

Argument 2: ANSI/TIA-942 ma charakter normatywny i wiele surowych wymagań, które są trudne do wdrożenia

Ten argument jest bezpodstawny i wycelowany w tych, którzy nie rozumieją jak naprawdę działają audyty. Jak zaznaczyłem w jednym z moim poprzednich artykułów, „Bazując na wynikach, lista kontrolna, czy może jedno i drugie?”, wyjaśniliśmy, że tabela popiera nadrzędny wymóg dla każdego poziomu oceny. Jeśli więc coś nie odpowiada dokładnemu opisowi w tabeli, nie znaczy to, że nie spełniasz wymogów. Przeczytaj artykuł na ten temat tutaj: „Bazując na wynikach, lista kontrolna, czy może jedno i drugie?”

 

Argument 3: Jeśli nie spełnisz chociaż jednego wymagania stawianego przez ANSI/TIA-942, nie otrzymasz certyfikacji.

Ten argument podąża tą samą „logiką”, co poprzedni. Nie jest prawdą, że nie otrzymasz certyfikacji, jeśli nie spełnisz jakiegoś opisu w tabeli. Ponadto, w audycie bazującym na ISO, istnieją niezgodności Cat-1 i Cat-2. Różnicę między nimi opiszę w przyszłym artykule, a teraz wystarczy, że powiem, że jeśli strona ma jedną (lub więcej) niezgodności Cat-2, nie oznacza to, że nie otrzyma certyfikacji.

 

Wnioski

Wnioski są takie, że standard UTI:TST przedstawiany jest jako łatwiejszy w oparciu o bardzo wąski zakres, ale zostawia przedsiębiorcom ryzyko niekompletnej oceny wszystkich ważnych czynników, które tworzą wiarygodną infrastrukturę centrów danych. Jeśli porównasz ten zakres do ANSI/TIA-942, okaże się, że obydwa standardy mają ten sam nadrzędny cel, taki jak jednoczesny stopień konserwacji, tolerancji błędów, itp. Jednak w rzeczywistości, UTI może okazać się bardziej kosztowne ze względu na niektóre wymagania, które są uważane przez niektórych właścicieli centrów za nadmierne.

 

UTI_vs_TIA_#6

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *